Kombinatoryka na maturze: schematy liczenia bez chaosu

0
16
Rate this post

Spis Treści:

O co naprawdę chodzi w kombinatoryce na maturze

Dlaczego kombinatoryka wydaje się chaotyczna

Kombinatoryka na maturze z matematyki budzi mieszane uczucia. Jedni widzą w niej szansę na szybkie punkty, inni – źródło totalnego chaosu: permutacje, wariacje, kombinacje, losowania, prawdopodobieństwo, „ile jest sposobów wybrania…”. Problem rzadko tkwi w samych wzorach. Najczęściej chodzi o to, że uczeń nie potrafi rozpoznać schematu liczenia w zadaniu.

Większość zadań kombinatorycznych da się ogarnąć kilkoma prostymi pomysłami: zasadą mnożenia, zasadą dodawania, „miejscami do obsadzenia” oraz kilkoma typowymi „trickami” na zakazy i warunki. Jeśli każde zadanie wydaje się inne, to znaczy, że brakuje właśnie tych schematów.

Kombinatoryka na maturze to głównie:

  • liczenie liczby możliwości (uporządkowanych lub nieuporządkowanych),
  • układy z warunkami (np. „obok siebie”, „nie obok siebie”, „co najmniej jeden…”),
  • podstawowe prawdopodobieństwo oparte na kombinatoryce,
  • proste układy z kulami, kartami, liczbami, literami.

Dobra wiadomość: maturzysta nie musi znać całej teorii. Wystarczy opanowanie kilku podstaw i ich konsekwentne, schematyczne stosowanie.

Jakie typy zadań pojawiają się na maturze

Na arkuszach powtarza się wciąż ten sam rdzeń, tylko w różnych kostiumach. Najczęstsze motywy to:

  • układanie liczb z dostępnych cyfr bez powtórzeń lub z powtórzeniami,
  • układanie słów z liter (z powtórzeniami liter lub bez),
  • wybieranie podzbiorów z danego zbioru (np. komisje, drużyny, delegacje),
  • miejsca w rzędzie: przydział osób do krzeseł z warunkami („X i Y obok siebie”, „A na końcu”),
  • losowanie kul, kart, liczb – zadania na prawdopodobieństwo oparte na kombinacjach,
  • zadania tekstowe typu: „Ile jest dodatnich liczb trzycyfrowych, w których…”

W każdym z tych zadań decyzja jest podobna: czy wynik jest uporządkowany (zależy od kolejności), czy nieuporządkowany (kolejność nie gra roli), a potem: czy losowania są z powtórzeniami czy bez. To prowadzi bezpośrednio do wyboru pomiędzy permutacjami, wariacjami i kombinacjami albo prostą zasadą mnożenia.

Dlaczego schematy liczenia są ważniejsze niż wzory

Uczenie się „na pamięć”: permutacja, wariacja, kombinacja rzadko działa. W stresie maturalnym definicje się rozmywają. Zdecydowanie pewniejsze jest myślenie zadaniami i schematami:

  • najpierw: co liczę? (układ/am kolejno? wybieram podzbiór?),
  • potem: czy kolejność ma znaczenie?,
  • następnie: czy mogę korzystać wielokrotnie z tego samego elementu?,
  • na końcu: jaki wzór / schemat pasuje.

Z czasem wzory „same się przypominają” jako skróty do policzonych już wcześniej, prostych przypadków. Dzięki temu kombinatoryka na maturze przestaje być chaosem, a staje się zestawem kilku powtarzalnych ruchów.

Fundament: zasada mnożenia i dodawania

Zasada mnożenia – fundament wszystkich układań

Zasada mnożenia mówi: jeśli masz kilka następujących po sobie etapów, a każdy z nich można wykonać na określoną liczbę sposobów, to liczba wszystkich możliwych wyników to iloczyn liczby sposobów na poszczególnych etapach.

Formalnie: jeśli na pierwszym etapie możesz wybrać jedną z a możliwości, a na drugim jedną z b możliwości, to razem masz a · b możliwości.

Typowy schemat: „miejsca do obsadzenia”.

  • Masz 3 miejsca w kodzie PIN,
  • na każde miejsce możesz wstawić cyfrę od 0 do 9 (10 możliwości),
  • liczba różnych kodów PIN: 10 · 10 · 10 = 10³.

Przykład zadania podobnego do maturalnego:

Przykład 1. Ile jest liczb trzycyfrowych, w których pierwsza cyfra jest nieparzysta, a żadna cyfra się nie powtarza?

Mamy trzy miejsca: _ _ _.

  • pierwsza cyfra – ma być nieparzysta: 1, 3, 5, 7, 9 → 5 możliwości,
  • druga cyfra – dowolna, byle inna niż pierwsza: 10 − 1 = 9 możliwości,
  • trzecia cyfra – dowolna, byle różna od dwóch pierwszych: 10 − 2 = 8 możliwości.

Łącznie: 5 · 9 · 8. Żadnych wyszukanych nazw, sam schemat „miejsca i ile opcji na każde z nich”.

Zasada dodawania – rozłączne przypadki

Zasada dodawania łączy przypadki, które nie mogą wystąpić jednocześnie. Jeśli liczysz coś w kilku wariantach i żaden wynik nie pasuje jednocześnie do dwóch wariantów, to liczbę wszystkich możliwości dostajesz przez dodanie.

Formalnie: jeśli masz a możliwości w jednym scenariuszu i b w drugim, ale żaden wynik nie jest wspólny, to razem jest a + b wyników.

Przykład 2. Ile jest liczb trzycyfrowych podzielnych przez 5?

Liczba jest podzielna przez 5, gdy jej ostatnia cyfra to 0 lub 5. Powstają dwa rozłączne przypadki:

  • Przypadek A: ostatnia cyfra to 0.

Miejsca: _ _ 0.

  • pierwsza cyfra: 1–9 (0 tu nie może być, bo wtedy byłaby to liczba dwucyfrowa) → 9 możliwości,
  • druga cyfra: 0–9 → 10 możliwości.

Razem: 9 · 10.

  • Przypadek B: ostatnia cyfra to 5.

Miejsca: _ _ 5.

  • pierwsza cyfra: 1–9 → 9 możliwości,
  • druga cyfra: 0–9 → 10 możliwości.

Razem: 9 · 10.

Suma rozłącznych przypadków: 9·10 + 9·10.

Typowe pułapki przy stosowaniu dodawania i mnożenia

Najczęstszy błąd: mieszanie dodawania i mnożenia bez zrozumienia. Dwa sygnały ostrzegawcze:

  • gdy etap następuje po etapie – jest mnożenie,
  • gdy są warianty „albo-albo”, które nie zachodzą jednocześnie – jest dodawanie.

Druga pułapka: podwójne liczenie. Jeśli przypadki mają część wspólną (np. liczby parzyste lub podzielne przez 3), to proste dodanie zawyża wynik. W takich sytuacjach potrzebna jest już bardziej uważna analiza, często z wykorzystaniem zasady włączeń i wyłączeń lub policzenia dopełnienia („ile sposobów nie spełnia warunku”).

Dobrą praktyką jest rysowanie prostych schematów: drzewa możliwości, rozpisanie miejsc, strzałki między etapami. Kilkanaście sekund rysunku często ratuje kilka punktów na maturze.

Permutacje, wariacje, kombinacje – przyjazne wersje

Permutacje: wszystkie elementy, pełne przestawianie

Permutacja to po prostu przestawianie wszystkich elementów zbioru we wszystkich możliwych kolejnościach.

Polecane dla Ciebie:  Zadania z parametrem: jak prowadzić analizę przypadków i nie pogubić się w rachunkach

Jeśli mamy n różnych elementów (np. 5 osób, 7 liter, 4 zadania), to liczba różnych ustawień tych elementów w rzędzie to:

P(n) = n!

Dlaczego? Bo:

  • na pierwsze miejsce można wybrać jedną z n osób,
  • na drugie miejsce zostaje n − 1 osób,
  • na trzecie miejsce n − 2, itd.,
  • łącznie: n · (n − 1) · (n − 2) · … · 2 · 1 = n!.

Przykład 3. Na ile sposobów można posadzić w jednym rzędzie 6 uczniów w 6 miejscach?

To typowa permutacja:

P(6) = 6! = 720 sposobów.

Permutacje z powtórzeniami

W zadaniach maturalnych często pojawia się układanie słów z literami, które się powtarzają, np. „MAMA”, „KOMBINATORYKA”, „STATYSTYKA”. Wtedy nie można użyć po prostu n!, bo różne ustawienia liter wyglądają tak samo, gdy litery się powtarzają.

Jeśli mamy n liter, w tym:

  • k₁ liter A,
  • k₂ liter B,
  • km liter danego typu,

to liczba permutacji (różnych słów) to:

P = n! / (k₁! · k₂! · … · km!).

Przykład 4. Ile różnych wyrazów (ustawień liter) można utworzyć z liter słowa „MAMA”?

Mamy 4 litery: M, A, M, A.

  • 2 litery M,
  • 2 litery A.

Bez powtórzeń liter byłoby 4! ustawień. Ale zamiana miejscami dwóch A nic nie zmienia, podobnie z M. Stąd:

P = 4! / (2! · 2!).

Kombinacje: wybór bez kolejności

Kombinacja to wybór kilku elementów ze zbioru, kiedy kolejność nie ma znaczenia. Przykłady:

  • wybór 3 osób do komisji,
  • wybór 5 kart z talii,
  • losowanie 6 liczb w lotto.

Jeśli wybieramy k elementów z n, to liczba kombinacji to:

C(n, k) = n! / (k! · (n − k)!).

Przykład 5. Z klasy 30-osobowej wybieramy 3-osobową delegację. Ile różnych delegacji można utworzyć?

Tu kolejność nie gra roli (delegacja „A, B, C” jest tą samą grupą co „C, B, A”). Mamy:

C(30, 3) kombinacji.

Wariacje: wybór z kolejnością

Wariacja to wybór kilku elementów ze zbioru, gdy kolejność ma znaczenie (a elementy się nie powtarzają). Typowe przykłady:

  • obsadzenie 3 różnych funkcji (przewodniczący, zastępca, sekretarz) w klasie 25-osobowej,
  • tworzenie trzycyfrowych liczb z różnych cyfr, gdy cyfry się nie powtarzają.

Jeśli wybieramy k elementów z n kolejno, to liczba wariacji bez powtórzeń to:

V(n, k) = n! / (n − k)!

Przykład 6. Ile jest możliwości obsadzenia trzech funkcji w klasie 20-osobowej?

Najpierw wybieramy przewodniczącego (20 opcji), potem zastępcę (19 opcji), potem sekretarza (18 opcji):

V(20, 3) = 20 · 19 · 18.

Kiedy co stosować – szybka ściągawka logiczna

Typ zadaniaCzy używam wszystkich elementów?Czy kolejność ma znaczenie?Co stosuję?
Ustawienie wszystkich osób / liter w rzędzieTakTakPermutacja (n!

Wariacje z powtórzeniami – gdy element może się powtarzać

Czasem wybieramy kilka elementów ze zbioru, kolejność ma znaczenie, a jednocześnie ten sam element może wystąpić kilka razy. To są tzw. wariacje z powtórzeniami.

Typowe sytuacje:

  • tworzenie kodu dostępu z cyfr, gdy ta sama cyfra może pojawić się w kilku miejscach,
  • układanie „słów” z liter alfabetu, w których litery mogą się powtarzać (niekoniecznie mają sens).

Jeśli mamy n możliwych symboli (np. 10 cyfr, 26 liter), a kod/słowo ma długość k, to:

V’(n, k) = nk.

Każde miejsce ma po prostu n możliwości, a miejsc jest k → czyste zastosowanie zasady mnożenia.

Przykład 7. Ile można utworzyć czterocyfrowych kodów, jeśli każda cyfra może się powtarzać?

Mamy 10 cyfr (0–9), długość kodu 4:

V’(10, 4) = 104.

Jeśli dodatkowo kod ma spełniać warunek (np. zaczynać się od nieparzystej cyfry), to na pierwszym miejscu zmienia się liczba opcji, ale nadal myślenie jest identyczne: miejsce po miejscu, iloczyn możliwości.

Rozpoznawanie typu zadania po treści

Największy zysk czasowy na maturze daje automatyczne rozpoznawanie schematu. W praktyce treści zadań zawierają słowa-klucze.

  • „Ustawia w szeregu”, „sadzi w rzędzie”, „ustawia w kolejce” → permutacje.
  • „Wybiera grupę”, „tworzy komisję”, „losuje zestaw kart” → kombinacje.
  • „Przydziela funkcje”, „obsadza stanowiska”, „ustala kolejność” → wariacje bez powtórzeń.
  • „Tworzy kod”, „układa hasło”, „inicjały, numer PIN” → zwykle wariacje z powtórzeniami.

Gdy treść nie pada wprost w żadną z tych szufladek, najbezpieczniej jest rozpisać problem na miejsca i możliwości na każdym miejscu. Po kilku krokach zazwyczaj staje się jasne, czy to jest:

  • czyste ak,
  • iloczyn typu n · (n − 1) · …,
  • czy wzór z silniami (nawias Newtona, permutacje z powtórzeniami itp.).

Krótka kontrola: jeśli kolejność nie ma żadnego sensu w kontekście zadania (komisja, drużyna, delegacja), nie ma tam ani permutacji, ani wariacji – zostają kombinacje.

Zadania mieszane – kiedy kilka schematów w jednym

Łączenie permutacji, wariacji i kombinacji w jednym obliczeniu

W zadaniach maturalnych bardzo często pojawia się kilka etapów, a każdy z innego „rodzaju”. Zasada jest prosta:

  • w każdym etapie dobierz odpowiedni schemat (permutacja, kombinacja, wariacja, zwykłe liczenie miejsc),
  • jeśli etapy następują kolejno po sobie – ich wyniki mnożysz,
  • jeśli etapy są różnymi możliwościami „albo-albo” – ich wyniki dodajesz.

Przykład 8. W klasie jest 25 uczniów. Nauczyciel wybiera 4 osoby do konkursu, z czego jedna będzie kapitanem. Na ile sposobów można tego dokonać?

Można to liczyć na dwa sposoby.

Sposób 1 – najpierw grupa, potem kapitan.

  • najpierw wybieramy 4-osobową grupę: C(25, 4),
  • potem z tej czwórki wybieramy kapitana: 4 możliwości.

Łącznie:

C(25, 4) · 4.

Sposób 2 – najpierw kapitan, potem reszta.

  • kapitan: 25 możliwości,
  • pozostałe 3 osoby: C(24, 3).

Łącznie:

25 · C(24, 3), co oczywiście daje tę samą liczbę.

Tego rodzaju zadania dobrze trenują elastyczność: można iść różnymi drogami, jeśli tylko każdy etap jest policzony według poprawnego schematu.

Warunki typu „co najmniej”, „dokładnie”, „nie więcej niż”

Sformułowania ilościowe często wymuszają rozbicie zadania na przypadki. Najbardziej klasyczne:

  • „dokładnie k” – zliczamy jeden konkretny przypadek liczbowy,
  • „co najmniej k” – suma przypadków: k, k + 1, k + 2, …,
  • „nie więcej niż k” – suma przypadków: 0, 1, 2, …, k,
  • „co najwyżej jeden” – zwykle przypadki: 0 lub 1 czegoś.

W wielu zadaniach opłaca się skorzystać z dopełnienia: policzyć wszystko, a potem odjąć to, czego nie chcemy.

Przykład 9. Z 10 uczniów, w tym 4 chłopców i 6 dziewcząt, losujemy 3-osobową grupę. Ile jest grup, w których jest co najmniej jeden chłopiec?

Można sumować przypadki: 1 chłopiec, 2 chłopców, 3 chłopców. Ale prościej:

  • wszystkie grupy 3-osobowe: C(10, 3),
  • odjąć grupy bez chłopców – czyli składające się tylko z dziewcząt: C(6, 3).

Wynik:

C(10, 3) − C(6, 3).

To klasyczny maturalny schemat: „co najmniej jeden” → policz dopełnienie „ani jednego”.

Zadania z ograniczeniami: „muszą siedzieć obok siebie”, „nie mogą siedzieć obok siebie”

Ustawianie osób lub liter z warunkami to stały punkt arkuszy. Dwa najczęstsze typy:

  • „Dwaj uczniowie mają siedzieć obok siebie” – łączymy ich w jeden blok.
  • „Dwaj uczniowie nie mogą siedzieć obok siebie” – liczymy wszystko i odejmujemy ustawienia, w których jednak siedzą razem.

Przykład 10. Na ilu sposobów można posadzić w jednym rzędzie 6 uczniów, jeśli Ala i Bartek mają siedzieć obok siebie?

Traktujemy Alę i Bartka jako „pakiet”.

  • Pakiet (AB lub BA) + pozostałe 4 osoby: razem 5 „obiektów” do ustawienia → 5! sposobów.
  • Wewnątrz pakietu: AB lub BA → 2 ustawienia.

Łącznie:

5! · 2.

Przykład 11. Na ilu sposobów można posadzić w rzędzie 6 uczniów, jeśli Ala i Bartek nie mogą siedzieć obok siebie?

Najpierw wszystkie ustawienia bez warunku:

6!.

Potem ustawienia, w których Ala i Bartek siedzą razem – to jest dokładnie to, co policzyliśmy wcześniej:

5! · 2.

Odejmujemy:

6! − 5! · 2.

Ten schemat „najpierw wszystkie, potem odejmij złe” działa również, gdy ograniczeń jest więcej – np. „te dwie osoby muszą siedzieć razem, tamte dwie nie mogą siedzieć obok siebie”.

Przydziały do grup i par – jak je ugryźć

Zdarza się, że trzeba policzyć, na ile sposobów można:

  • podzielić uczniów na pary,
  • przydzielić osoby do kilku grup o określonej liczebności,
  • porozkładać osoby do kilku pokoi itp.

Te zadania bywają nieco bardziej techniczne, ale opierają się na tym samym: najpierw permutujemy, potem korygujemy dzieląc przez niechciane przestawienia w środku grup.

Przykład 12. Na ile sposobów można podzielić 6 osób na 3 pary?

Jedno z podejść:

  • Ustawiamy 6 osób w rzędzie: 6! sposobów.
  • Bierzemy kolejno: (osoba 1, osoba 2) – pierwsza para, (3, 4) – druga, (5, 6) – trzecia.

Ale w takim liczeniu:

  • zamiana osób w parze (A,B) → (B,A) nic nie zmienia – dla każdej pary dzielimy przez 2!,
  • zamiana kolejności całych par też nic nie zmienia – pary nie są ponumerowane – dzielimy dodatkowo przez 3!.

Wynik:

6! / (2! · 2! · 2! · 3!).

W wersjach maturalnych rzadko trzeba liczyć liczby do końca – często wystarczy podać poprawny wzór, ewentualnie go uprościć.

Profesor i maturzyści omawiają złożone równania na tablicy
Źródło: Pexels | Autor: Yan Krukau

Strategie na zadania z prawdopodobieństwem i kombinatoryką

Model „wszystkie wyniki jednakowo prawdopodobne”

Na maturze prawdopodobieństwo prawie zawsze liczy się ze schematu:

P(Zdarzenie) = liczba wyników sprzyjających / liczba wszystkich wyników.

Kluczowe etapy:

  • zdefiniować przestrzeń wszystkich wyników (zwykle kombinacje lub wariacje),
  • opisać zdarzenie korzystne (często jako sumę kilku przypadków),
  • zastosować ułamki: korzystne / wszystkie.

Przykład 13. Z talii 52 kart losujemy 2 karty bez zwracania. Oblicz prawdopodobieństwo, że obydwie są pikami.

  • wszystkie możliwe pary kart: C(52, 2),
  • korzystne – obie piki, pików jest 13: C(13, 2).

Prawdopodobieństwo:

P = C(13, 2) / C(52, 2).

Losowania z i bez zwracania – jak rozpoznać

Treści typu:

  • „losuje kolejno dwie kule, za każdym razem odkładając kulę do urny” – to losowanie z zwracaniem,
  • „losuje kolejno dwie kule, nie odkładając kul z powrotem” – to losowanie bez zwracania.

W praktyce:

  • przy zwracaniu liczba elementów w zbiorze się nie zmienia,
  • bez zwracania po każdym losowaniu liczba możliwych wyników maleje.

Przy obliczaniu:

  • z zwracaniem – zwykle pojawia się potęga (np. 103),
  • bez zwracania – produkty typu n · (n − 1) · (n − 2) albo kombinacje C(n, k).

Prawdopodobieństwo a kombinacje – standardowy schemat maturalny

W wielu zadaniach losujemy „drużynę”, „komisję”, „zestaw kul”, „zestaw kart”. Losowanie jest jednoczesne, nie interesuje nas kolejność. To idealna sytuacja na kombinacje.

Przykład 14. W urnie jest 5 kul białych i 7 czarnych. Losujemy 3 kule jednocześnie. Oblicz prawdopodobieństwo, że:

  • a) wszystkie są białe,
  • b) dokładnie jedna jest biała.

Wspólna podstawa:

Wszystkie możliwe trójki kul:

C(12, 3).

a) Wszystkie białe:

  • musimy wybrać 3 kule z 5 białych: C(5, 3).

Prawdopodobieństwo:

Pa = C(5, 3) / C(12, 3).

b) Dokładnie jedna biała:

  • wybieramy 1 białą kulę z 5: C(5, 1),
  • pozostałe 2 muszą być czarne, wybieramy je z 7: C(7, 2).

Wynik korzystnych:

C(5, 1) · C(7, 2).

Prawdopodobieństwo:

Pb = C(5, 1) · C(7, 2) / C(12, 3).

Iloczyn i suma zdarzeń – „i” kontra „albo”

Przy prawdopodobieństwie powracają dwa schematy, które łatwo pomylić:

  • „A i B” – trzeba, aby zaszły oba warunki,
  • „A lub B” (albo) – wystarczy, że zajdzie przynajmniej jeden z nich.

W klasycznym modelu maturalnym:

  • gdy zdarzenia są niezależne, dla „i” zwykle mnożymy prawdopodobieństwa,
  • gdy zdarzenia się wykluczają, dla „albo” zwykle dodajemy prawdopodobieństwa.

Zamiast zapamiętywać formułki, prościej liczyć bezpośrednio liczby korzystnych wyników – znów pojawiają się kombinacje i wariacje.

Przykład 15. Z urny z 5 kulami białymi i 7 czarnymi losujemy kolejno 2 kule bez zwracania. Oblicz prawdopodobieństwo, że:

  • a) pierwsza jest biała i druga jest czarna,
  • b) co najmniej jedna jest biała.

a) Korzystamy z definicji krok po kroku:

  • Pierwsza biała: 5/12.
  • Druga czarna (po wyciągnięciu białej zostało 7 czarnych z 11 kul): 7/11.

Zdarzenia są zależne (liczebność się zmienia), ale schemat jest prosty:

P = (5/12) · (7/11).

b) „Co najmniej jedna biała” liczymy najwygodniej z dopełnienia:

  • P(ani jednej białej) = P(dwie czarne) = (7/12) · (6/11),
  • P(co najmniej jedna biała) = 1 − P(dwie czarne).

Stąd:

P = 1 − (7/12 · 6/11).

Ten sam wynik można byłoby uzyskać, rozbijając na przypadki: „jedna biała i jedna czarna” lub „dwie białe”, ale droga przez dopełnienie jest szybsza i czytelniejsza.

Typowe pułapki w zadaniach kombinatoryczno–prawdopodobieństwowych

W zadaniach maturalnych powtarza się kilka błędów, które psują nawet dobre pomysły na rozwiązanie:

  • mylenie sytuacji, gdy kolejność ma znaczenie, z tymi, gdy nie ma,
  • mieszanie różnych modeli liczenia (raz kombinacje, raz potęgi) w jednym liczniku i mianowniku,
  • „podwójne liczenie” tych samych przypadków przy sumowaniu zdarzeń,
  • zapominanie o dzieleniu przez permutacje wewnątrz grup przy podziałach na zespoły.

Dobrze jest na brudno dorysować sobie proste schematy – pudełka, miejsca w kolejce, kratki do wypełnienia. To nie traci czasu, raczej oszczędza punkty.

Schematy obliczania wariacji i permutacji z powtórzeniami

Permutacje z powtórzeniami – gdy elementy się powtarzają

Do tej pory zakładaliśmy, że każdy element jest inny. Co, jeśli mamy np. wyraz z powtarzającymi się literami i pytanie: „Na ile sposobów można przestawić litery tego wyrazu?”.

Jeśli wszystkie litery są różne – to zwykłe n!. Natomiast gdy niektóre się powtarzają, wzór wygląda tak:

P = n! / (k1! · k2! · …),

gdzie:

  • n – łączna liczba liter (elementów),
  • k1, k2, … – liczby powtórzeń poszczególnych liter.

Przykład 16. Na ile sposobów można przestawić litery wyrazu MAMA?

Mamy 4 litery, w tym:

  • 2 litery M,
  • 2 litery A.

Gdyby wszystkie były różne, byłoby 4! ustawień, ale zamiana miejscami dwóch takich samych liter nic nie zmienia. Dzielimy więc przez 2! za powtórzenia M i przez 2! za powtórzenia A:

P = 4! / (2! · 2!).

Wariacje – gdy kolejność ma znaczenie, ale nie wykorzystujemy wszystkich elementów

W zadaniach tekstowych wariacje pojawiają się zwykle pod hasłem:

  • „Na ile sposobów można ustawić 3 z 10 uczniów w szeregu?”,
  • „Ile jest różnych tablic rejestracyjnych o zadanym formacie?”,
  • „Ile 4-cyfrowych kodów można utworzyć z cyfr 0–9 bez powtórzeń?”.

Wariacje bez powtórzeń liczymy wzorem:

V(n, k) = n · (n − 1) · … · (n − k + 1) = n! / (n − k)!.

Przykład 17. Na ile sposobów można ustawić w rzędzie 3 uczniów spośród 8?

Mamy kolejność i nie wykorzystujemy wszystkich 8 osób:

V(8, 3) = 8 · 7 · 6 = 8! / 5!.

Jeśli w zadaniu dopuszczamy powtórzenia (np. cyfry w kodzie mogą się powtarzać), pojawiają się zwykle potęgi.

Przykład 18. Ile różnych 4-cyfrowych kodów można zbudować z cyfr 0–9, jeśli cyfry mogą się powtarzać?

Mamy 4 miejsca, każde można wypełnić na 10 sposobów:

10 · 10 · 10 · 10 = 104.

Jeśli dodatkowo pojawiają się ograniczenia (np. kod nie może zaczynać się od zera, cyfry nie mogą się powtarzać), wtedy wracamy do dokładnego rozpisania miejsc i kolejnych możliwości.

Jak rozbijać złożone zadania na proste schematy

Krok po kroku: wybór, kolejność, warunki

Rozbudowane zadania kombinatoryczne często wyglądają groźnie, bo treść jest długa. Konstrukcja wyniku zwykle opiera się jednak na prostym łańcuchu pytań:

  1. Kogo / co wybieram? – tutaj wchodzą kombinacje lub wariacje.
  2. Czy kolejność ma znaczenie? – jeśli tak, zastanawiam się nad permutacjami / wariacjami.
  3. Jakie są ograniczenia? – rozbijam na przypadki albo korzystam z dopełnienia.

Dobrze jest przy tym nie mieszać etapów: najpierw wybór „kto wchodzi do gry”, potem – jeśli trzeba – ustawianie ich z warunkami.

Przykład 19. W klasie jest 20 uczniów, w tym 12 dziewcząt i 8 chłopców. Na wycieczkę ma pojechać 5 osób: wybrana zostanie 5-osobowa grupa, a następnie z tej grupy – przewodniczący. Na ile sposobów można to zrobić tak, aby:

  • a) w grupie było co najmniej 2 chłopców,
  • b) przewodniczącym była dziewczyna?

a) Najpierw policzmy, na ile sposobów można wybrać 5-osobową grupę z co najmniej 2 chłopcami. Potem dorzucimy wybór przewodniczącego.

Rozbijamy na przypadki liczby chłopców w grupie:

  • 2 chłopców, 3 dziewczyny: C(8, 2) · C(12, 3),
  • 3 chłopców, 2 dziewczyny: C(8, 3) · C(12, 2),
  • 4 chłopców, 1 dziewczyna: C(8, 4) · C(12, 1),
  • 5 chłopców, 0 dziewcząt: C(8, 5).

Łącznie:

C(8, 2) · C(12, 3) + C(8, 3) · C(12, 2) + C(8, 4) · C(12, 1) + C(8, 5).

Dla każdej tak wybranej grupy możemy wyłonić przewodniczącego na 5 sposobów. Mnożymy więc całość przez 5:

5 · [C(8, 2) · C(12, 3) + C(8, 3) · C(12, 2) + C(8, 4) · C(12, 1) + C(8, 5)].

b) Teraz warunek dotyczy przewodniczącego, więc wygodnie podzielić zadanie na dwa etapy:

  • najpierw wybór 5-osobowej grupy (bez warunku na płeć),
  • potem wybór przewodniczącego – dziewczyny spośród osób w grupie.

Można to policzyć przez rozbicie na liczbę dziewcząt w grupie. Dla każdej struktury grupy liczba możliwych wyborów przewodniczącej to po prostu liczba dziewcząt:

  • 1 dziewczyna, 4 chłopców: C(12, 1) · C(8, 4) grup, przewodnicząca: 1 sposób → 1 · C(12, 1) · C(8, 4),
  • 2 dziewczyny, 3 chłopców: C(12, 2) · C(8, 3) grup, przewodnicząca: 2 sposoby → 2 · C(12, 2) · C(8, 3),
  • 3 dziewczyny, 2 chłopców: 3 · C(12, 3) · C(8, 2),
  • 4 dziewczyny, 1 chłopiec: 4 · C(12, 4) · C(8, 1),
  • 5 dziewcząt, 0 chłopców: 5 · C(12, 5).

Łączna liczba sposobów:

1 · C(12, 1) · C(8, 4) + 2 · C(12, 2) · C(8, 3) + 3 · C(12, 3) · C(8, 2) + 4 · C(12, 4) · C(8, 1) + 5 · C(12, 5).

Schemat jest powtarzalny: rozbijamy na liczbę elementów spełniających warunek, zliczamy grupy i dla każdej struktury przemnażamy przez liczbę możliwych wyborów „wyróżnionej” osoby.

Łączenie kombinatoryki z prostą algebrą

Część zadań maturalnych dokłada warstwę równania lub nierówności nad wynikiem kombinatorycznym. Typowy schemat:

  • liczymy coś jako funkcję nieznanej liczby k,
  • korzystamy z informacji z treści (np. prawdopodobieństwo, liczba wszystkich wyników),
  • rozwiązujemy równanie/nierówność z k.

Przykład 20. W urnie są kule białe i czarne. Losujemy jednocześnie 2 kule. Wiadomo, że prawdopodobieństwo wylosowania dwóch białych kul jest równe 1/3. W urnie jest 5 kul czarnych. Ile jest kul białych?

Niech liczba kul białych będzie x. Wszystkich kul jest wtedy:

x + 5.

Prawdopodobieństwo wylosowania dwóch białych kul:

  • korzystne: C(x, 2),
  • wszystkie możliwe pary: C(x + 5, 2).

Mamy równanie:

C(x, 2) / C(x + 5, 2) = 1/3.

Po zapisaniu kombinacji wzorem:

[x(x − 1)/2] / [(x + 5)(x + 4)/2] = 1/3,

co upraszcza się (po skróceniu przez 1/2) do:

x(x − 1) / [(x + 5)(x + 4)] = 1/3.

Dalsze przekształcenia to już zwykła algebra – po rozwiązaniu równania wybieramy całkowity dodatni wynik, który pasuje do treści zadania.

Trening schematów – jak ćwiczyć bez wkuwania setek zadań

Budowanie „biblioteki” typowych sytuacji

Zamiast prób przerobić wszystkie arkusze świata, sensowniej jest ułożyć sobie krótką listę sytuacji–wzorów i do każdej znaleźć kilka przykładów. Praktyczny zestaw na maturę:

  • wybór podzbioru bez kolejności (komisje, drużyny) → kombinacje,
  • ustawianie w kolejce / szeregu → permutacje / wariacje,
  • Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

    Jak rozpoznać, jakiego wzoru kombinatorycznego użyć na maturze?

    Zacznij od czterech prostych pytań: co liczę (układam w kolejności czy tylko wybieram zestaw)? Czy kolejność ma znaczenie? Czy elementy mogą się powtarzać? Czy wykorzystuję wszystkie elementy, czy tylko część? Odpowiedzi prowadzą do wyboru: permutacje (przestawianie wszystkich), wariacje (układanie części, z kolejnością) lub kombinacje (wybieranie części, bez kolejności).

    Jeśli zadanie da się rozpisać na „miejsca do obsadzenia” i na każdym miejscu masz określoną liczbę możliwości, zwykle wystarczy zasada mnożenia (czasem z dodawaniem dla rozłącznych przypadków), bez nazywania tego konkretnym wzorem.

    Jak odróżnić, kiedy stosować dodawanie, a kiedy mnożenie w kombinatoryce?

    W uproszczeniu: gdy robisz coś „po kolei, etap po etapie” (np. wybierasz pierwszą cyfrę, potem drugą, potem trzecią), używasz zasady mnożenia – liczby możliwości na kolejnych etapach się mnożą. Gdy rozbijasz zadanie na warianty typu „albo-albo”, które nie mogą zajść jednocześnie (np. liczby kończące się na 0 lub na 5), używasz zasady dodawania – liczby możliwości się dodają.

    Trzeba uważać na podwójne liczenie: jeśli przypadki się nachodzą (np. liczby parzyste lub podzielne przez 3), zwykłe dodanie przeszacuje wynik. Wtedy trzeba policzyć część wspólną osobno lub skorzystać z liczenia dopełnienia („ile NIE spełnia warunku”).

    Jak odróżnić permutacje, wariacje i kombinacje na zadaniach maturalnych?

    Najważniejsze kryterium to kolejność:

    • Permutacje – przestawiasz wszystkie elementy, kolejność ma znaczenie (np. sadzanie 6 uczniów w rzędzie).
    • Wariacje – układasz część elementów, kolejność ma znaczenie (np. układanie 3-cyfrowych kodów z 10 cyfr).
    • Kombinacje – wybierasz część elementów, kolejność nie ma znaczenia (np. wybór 3 osób do komisji z 10-osobowej klasy).

    Na podstawowym poziomie często w ogóle nie trzeba używać tych nazw – wystarczy schemat „miejsca do obsadzenia” i zasada mnożenia. Nazwy pomagają głównie w szybszym zapisywaniu odpowiednich iloczynów.

    Co to jest zasada „miejsc do obsadzenia” i jak ją stosować w zadaniach typu „układanie liczb”?

    Zasada „miejsc do obsadzenia” polega na rozpisaniu zadania jako ciągu pól (miejsc), które kolejno wypełniasz dopuszczalnymi elementami. Dla każdej pozycji liczysz możliwe opcje, a potem – jeśli to kolejne etapy – mnożysz te liczby.

    Przykład: liczby trzycyfrowe z różnymi cyframi. Masz trzy miejsca: setki, dziesiątki, jedności. Na setki: 9 możliwości (1–9), na dziesiątki: 9 możliwości (0–9 bez użytej setki), na jedności: 8 możliwości (bez dwóch wcześniejszych cyfr). Wynik: 9 · 9 · 8. Ten sam schemat działa do większości zadań z PIN-ami, kodami, liczbami o określonych własnościach.

    Jak przygotować się do zadań kombinatorycznych na maturę, żeby „nie gubić się” na egzaminie?

    Kluczowe jest wyćwiczenie schematów, a nie suchego pamiętania wzorów. W praktyce oznacza to:

    • robienie serii podobnych zadań według jednego schematu (np. same liczby trzycyfrowe z różnymi warunkami),
    • za każdym razem świadome zadawanie sobie pytań: co liczę, czy kolejność się liczy, czy są powtórzenia, czy przypadki są „albo-albo”,
    • rysowanie prostych schematów: miejsc do obsadzenia, drzew możliwości, rozpisek przypadków.

    Po kilkudziesięciu takich zadaniach zaczynasz automatycznie rozpoznawać typ zadania i dobierać metodę liczenia, zamiast w stresie szukać w głowie „wzorów na permutacje”.

    Jakie typy zadań kombinatorycznych najczęściej pojawiają się na maturze z matematyki?

    W arkuszach maturalnych regularnie powtarzają się podobne motywy:

    • układanie liczb z cyfr (z warunkami typu „cyfry różne”, „pierwsza nieparzysta”, „podzielna przez 5”),
    • układanie słów z liter (z powtórzeniami liter lub bez),
    • wybór podzbiorów: komisje, drużyny, delegacje z większej grupy,
    • ustawianie osób w rzędzie z warunkami („obok siebie”, „nie obok siebie”, „A na końcu”),
    • losowania kart, kul, liczb – szczególnie w zadaniach na prawdopodobieństwo.

    Rozpoznanie, że zadanie jest tylko kolejną wersją jednego z tych schematów, bardzo upraszcza rozwiązanie i ogranicza ryzyko pomyłki w doborze metody.

    Najważniejsze punkty

    • Kombinatoryka na maturze opiera się na kilku powtarzalnych schematach (miejsca do obsadzenia, zasada mnożenia i dodawania, typowe „tricki” na warunki), a nie na setkach różnych typów zadań.
    • Kluczowe jest rozpoznanie, czy wynik ma być uporządkowany (kolejność ma znaczenie), czy nieuporządkowany oraz czy elementy mogą się powtarzać – dopiero potem dobiera się wzór (permutacje, wariacje, kombinacje) lub prostą zasadę mnożenia.
    • Na maturze wracają w kółko te same motywy: układanie liczb i słów, wybieranie podzbiorów (komisje, drużyny), ustawianie osób w rzędzie z warunkami oraz losowania kul, kart i liczb w zadaniach z prawdopodobieństwa.
    • Skuteczniejsze od „kucia” definicji permutacji, wariacji i kombinacji jest myślenie krokami: co liczę, czy kolejność ma znaczenie, czy dopuszczam powtórzenia, jaki schemat liczenia do tego pasuje.
    • Zasada mnożenia służy do zadań wieloetapowych („etap po etapie”), w których liczbę wszystkich możliwości otrzymuje się jako iloczyn liczby sposobów na kolejnych miejscach/etapach.
    • Zasada dodawania łączy rozłączne przypadki („albo-albo”), w których żaden wynik nie należy do więcej niż jednego rozważanego wariantu.
    • Najczęstsze błędy to mylenie sytuacji „i” (mnożenie) z „albo” (dodawanie) oraz podwójne liczenie przypadków wspólnych, co często wymaga użycia dopełnienia lub zasady włączeń i wyłączeń.